Owulacja – wszystko, co przyszła mama powinna wiedzieć

    Nie ma ważniejszego momentu cyklu niż owulacja. Zdaniem większości kobiet starających się o poczęcie dziecka trudno o większy banał. Mniej oczywiste jest jednak określenie momentu największej płodności. Oto skondensowany poradnik, jak określić najbardziej płodne dni.

    Bez owulacji nie ma mowy o poczęciu dziecka. Za jej początek zwykło uważać się, dojrzewanie jajeczek wewnątrz pęcherzyków jajowych (tzw. pęcherzyki Graffa). Kiedy dochodzi do ich uwolnienia? Około środka cyklu. Wtedy to przysadka mózgowa – intensyfikując wydzielanie hormonów – sprawia, że jajeczko wydostaje się z pęcherzyka i przedostaje do jajowodu kierując się w stronę macicy. I to jest właśnie ten najbardziej wyczekiwany moment przez przyszłych rodziców.

    Są kobiety świadome swojego ciała do tego stopnia, że wyczuwają objawy owulacyjne (nazywane też Mittelschmert – bólem owulacyjnym). Mowa o lekkich wzdęciach i tępym bólu po stronie jednego z jajników. Oczywiście, nie są to jedyne objawy wskazujące na owulację. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

    • Zbadaj wydzielinę z pochwy. Powinna być mniej gęsta. Jej zadaniem jest ułatwienie plemnikom przedostania się do pochwy. Zdarza się, że wydzieliny jest wręcz zbyt dużo. Sposób ten nosi nazwę metody Billingsów.
    • Zbadaj swoją temperaturę (tzw. metoda termiczna). Najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie dziennika. Tuż po owulacji temperatura jest zazwyczaj wyższa o stopień lub pół.
    • Sprawdź czy nie dochodzi do plamienia owulacyjnego. Czasem powstaje w efekcie pęknięcia pęcherzyka Graffa.
    • Metoda kalendarzowa inaczej Ogino-Knausa polega na prowadzeniu niezwykle dokładnego kalendarzyka menstruacyjnego. Minusem jest jednak to, że jeśli dojdzie do zachwiania regularności cyklu – obliczenia są niewiarygodne. A zachwianie może wywołać nawet niegroźna infekcja.

    Łatwiejszym i bardziej wiarygodnym sposobem jest jednak korzystanie z gotowych testów do mierzenia płodności, które są dostępne w większości aptek. Ich zadaniem jest pomiar ilości hormonu luteizującego (LH) w moczu. Gdy jego poziom rośnie, rośnie też szansa na poczęcie dziecka.

     

     

    Kategoria: Aby zajść w ciążę, Płodność, Twoje zdrowie

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *