Ciąża i sex

sex w ciaży

    Jak urozmaicić życie seksualne?

    Gdy w sypialni pojawia się ta trzecia – rutyna, nie warto tego problemu zamiatać pod dywan. Sprawa staje się wręcz priorytetowa, gdy planowane jest poczęcie dziecka. Czy przyszli rodzice działając według planu i kalendarzyka dni płodnych, mogą jednocześnie potraktować wszystkie zalecenia od ginekologa mniej dosłownie? Seksuolodzy twierdzą, że wręcz powinni.

    Życie seksualne większości par jedynie w nielicznych przypadkach ma charakter niezmiennie udany. Wynika to również stąd, że wraz z upływem wspólnie spędzonych lat pożądanie zazwyczaj słabnie. Czy warto z tego powodu załamywać ręce? Zdaniem profesora psychologii Bogdana Wojciszke, eksperta od kwestii związków i miłości, przede wszystkim warto uświadomić sobie, że pożądanie nie jest czynnikiem spajającym małżeństwo. I jeśli by wokół tego jedynie miały powstawać pary, ich trwałość byłaby więcej krótka. Czy warto mimo to walczyć o urozmaicenie życia seksualnego? Jak najbardziej, ale ze świadomością, że sedno miłości i atrakcyjności seksualnej tkwi w mózgu, a nie w wymyślnych pozycjach erotycznych.

    Życie seksualne par starających się o dziecko

    Zbliżenia w ściśle określonych porach, w wyznaczonych pozycjach, badanie lepkości śluzu, wypatrywanie najmniejszych nawet oznak ciąży i nieodłączny stres – to niechciani towarzysze pożycia par chcących począć potomka. Sytuacja pogarsza się, jeśli wprowadzenie w sypialni prokreacyjnej dyscypliny i małżeńskiego kalendarzyka okazuje się nieskuteczne i do poczęcia, mimo starań, nie do chodzi. Na co należy zatem szczególnie uważać i jakie zmiany należy wprowadzić, aby pożycie było satysfakcjonujące?

    • Priorytetem zawsze powinna być warstwa emocjonalna związku. Starania o dziecko, nigdy nie powinny przerosnąć dbania o dobro związku i satysfakcję partnera. Tylko uważność na potrzeby ukochanej osoby mogą uchronić pożycie przed przemianą w odczłowieczoną „produkcję” dziecka.
    • Wskazówki ginekologa dotyczące określonych pozycji współżycia warto urozmaicić i dbać o to, aby w zbliżeniach nie zabrakło elementu nieprzewidywalności. Regularność może być dobra z biologicznego punktu widzenia, psychologicznego niekoniecznie. Nie należy zapominać, że to właśnie powtarzalność i przewidywalność tworzą wrażenie rutyny w pożyciu. Dotyczy to zarówno wprowadzania zmian w zakresie pozycji erotycznych, jak i miejsc, w których dochodzi do zbliżenia. Sypialnia nie jest wszak jedynym możliwym miejscem, w którym można uprawiać seks. Wprowadzenie akcesoriów erotycznych nawet jeśli nie poprawi satysfakcji seksualnej, to może być chociażby zabawne. A śmiech jest nie tylko dobrym afrodyzjakiem, ale ponadto w chwili starania się o dziecko, może skutecznie chronić przed poczuciem frustracji i nerwowości.
    • Zgodnie ze słowami, że miłość karmi się bliskością a pożądanie oddaleniem, warto przeanalizować jak do związku znów wprowadzić uczucie tęsknoty. Czas spędzony oddzielnie może paradoksalnie zbliżać bardziej niż to się wydaje. Niewskazane jest wprowadzenie do związku uczucie przesytu obecnością drugą osobą. To skutecznie zabije chęć spontanicznego współżycia.
    • Z pewnością nie zaszkodzi dbałość o kwestie estetyczne. Atrakcyjne ciało i seksowna bielizna wyglądają dobrze nie tylko w filmach. Dotyczy to również scenerii, w której ma dojść do zbliżenia.
    • Nie można jednak zapominać o rozwoju osobowości. Życie erotyczne w dużej mierze uzależnione jest od postrzegania partnera. Od tego, czy jest on fascynujący, przyciągający, ciągle do zdobycia. W sytuacji gdy przestaje on zaskakiwać, imponować, zaciekawiać – przestaje też interesować. A to najkrótsza droga to tego, aby umarło też i pożądanie.
    Kategoria: Ty i partner

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *